Marka adidas już od prawie stu lat dostarcza biegaczom obuwie skrojone na miarę ich potrzeb. Jej charakterystyczne logo w kształcie koniczyny zna zresztą każdy sportowiec. W jaki sposób skromna firma, której pierwsze biuro mieściło się w pralni, stała się wartą miliardy korporacją?
Pierwsza siedziba Amazona mieściła się w garażu, Starbucks zaś rozpoczął swoją działalność od dostarczania ziaren do kawiarni. Trudno wyobrazić sobie jednak skromniejsze początki, niż te firmy założonej w 1920 r. przez Adolfa (Adiego) Dasslera. W chwili zakończenia I wojny światowej pochodzący z bawarskiego miasteczka Herzogenaurach młodzieniec nie miał przecież nic. Z wykształcenia był piekarzem, niestety w ówczesnych Niemczech brakowało chleba, natomiast każdy grosz, który zarobił, zjadała galopująca w Bawarii inflacja.
Dassler miał jednak pewne umiejętności – jeszcze przed wojną nauczył się bowiem zszywać pantofle. Pierwsze tenisówki stworzył we wspomnianej już pralni swojej mamy. Powstały w wyniku zszycia płótna namiotu wojskowego (akurat przedmiotów z demobilu wtedy na rynku nie brakowało) z podeszwą wykonaną z gumowej uszczelki od zbiornika na paliwo. Obuwie to trafiło do miejscowych szkół, gdzie zostało ciepło przyjęte, zwłaszcza przez młodocianych sportowców.
W 1924 r. Adi Dassler połączył siły ze swoim bratem – Rudolfem (Rudim). Ich zakład Gebrüder Dassler OHG rósł w oczach, choć początkowo nawet prąd elektryczny musieli pozyskiwać, pedałując na rowerze, podłączonym do prądnicy. Niebawem zatrudniali w swej fabryce już kilkaset osób.
Tajemnicą sukcesu braci Dasslerów było skupienie się od początku na potrzebach sportowców. Pragnęli stworzyć z jednej strony buty wytrzymałe, z drugiej zaś lekkie i przyczepne. Dziś wydaje się to oczywiste połączenie, ale w latach 20. XX wieku wyprzedzało swój czas.
Buty braci Dassler debiut na igrzyskach olimpijskich zaliczyły w 1928 r. w Amsterdamie – niemiecka biegaczka Lina Radke zdobyła w nich wówczas złoty medal w biegu na 800 m. Jednak prawdziwy rozgłos firma zyskała na olimpiadzie w Berlinie osiem lat później. Adi Dassler podarował zaprojektowane przez siebie lekkie buty amerykańskiemu biegaczowi Jesse'emu Owensowi, który zdobył w nich aż cztery złote medale. Adolf Hitler, jeden z głównych organizatorów imprezy, był wyraźnie niepocieszony, że musi gratulować czarnoskóremu mistrzowi zwycięstwa…
W 1949 r. biznesowe drogi braci Dassler rozeszły się. Młodszy z nich kontynuował prowadzenie swojej firmy, teraz już nazywanej "adidas" od początkowych liter jego imienia i nazwiska.
Gebrüder Dassler Schuhfabrik
1924 r. – Bracia Dassler zakładają Gebrüder Dassler Schuhfabrik – jedną z pierwszych firm specjalizujących się wyłącznie w produkcji obuwia sportowego.
Złoto na olimpiadzie
1936 r. – Biegnący w butach od Adiego Dasslera Amerykanin Jesse Owens zdobywa aż cztery złote medale na olimpiadzie w Berlinie. Jego obuwie zyskuje w ten sposób światową sławę.
adidas
1949 r. – Drogi braci Dasslerów rozchodzą się. Młodszy z nich, Adi, kontynuuje wdrażanie swoich pomysłów już pod szyldem adidas.
Trzy paski
1952 r. – Po olimpiadzie w Helsinkach firma adidas zdobywa wyłączność na produkcję obuwia z trzema paskami. Stają się one nieodłącznym symbolem jej wyrobów.
Nowa generacja butów
2019 r. – Powstaje nowa generacja butów dla biegaczy adidas Ultraboost 19, do której stworzenia wykorzystano prawie 100 lat doświadczenia w produkcji innowacyjnego obuwia sportowego.
W ciągłym biegu za nowością
Innowacyjne rozwiązania, mające pomóc sportowcom w osiąganiu lepszych wyników, były od początku znakiem rozpoznawczym firmy adidas. Adi Dassler, aż do swojej śmierci w 1978 r., lubił spotykać się z lekkoatletami i rozmawiać o ich potrzebach. Nawet znane z logo marki trzy paski biorą swój początek od skórzanego wzmocnienia wszytego w obuwie.
Do innych innowacji marki zaliczyć możemy m.in. korki, zarówno gumowe, jak i wkręcane, które zdobyły murawy piłkarskie w latach 50. XX wieku. W 1984 r. adidas wprowadził też buty z elektroniką liczącą nasze kroki na długo, zanim GPS opanował bieżnie na całym świecie. Wreszcie w 2016 r. firma zaprezentowała materiał zwany "biosteel", który jest o 15 proc. lżejszy, niż tradycyjne włókna jedwabne i na dodatek w całości ulega biodegradacji.
Obuwie Ultraboost 19 to kolejna odsłona wciąż ulepszanych rozwiązań dla biegaczy. Zawiera m.in. system Torsion Spring rozwijany od prawie 30 lat. Pod tą nazwą kryje się lekka konstrukcja buta, która współpracuje z podeszwą BOOST dla uzyskania szybszej reakcji obuwia przy kontakcie stopy z podłożem. Z kolei bezszwowa cholewka 3D Primeknit 360, a także zapiętek Heel Frame sprawiają, że buty Ultraboost 19 dopasowują swoją pracę do naturalnych ruchów stóp.
Obowiązkowy dress code sportowca
Dzięki tym nowatorskim rozwiązaniom obuwie adidas wciąż pozostaje nieodzownym elementem wyposażenia każdego biegacza. Trudno więc dziwić się, że buty tej firmy wybierają tacy współcześni sportowcy i olimpijczycy, jak Dominika Stelmach, Piotr Łobodziński, Jessica Ennis, Tom Daley czy Zanna Van Dijk.